Blog poświęcony nowym technologiom, gdzie znajdują się recenzje ciekawych urządzeń.
Jabra Evolve3 75

Między spotkaniami, telefonami i muzyką, oto Jabra Evolve3 75 | Recenzja

Już sam widok kalendarza potrafi odebrać ochotę do otwierania laptopa. Teams o 9:00, pół godziny przerwy, szybki telefon i kolejne spotkanie, które oczywiście ma potrwać tylko piętnaście minut. Pomiędzy tym wszystkim kilka utworów w Spotify, żeby choć na chwilę odciąć się od głosów dobiegających z otoczenia. Przy takim planie słuchawki nie są już dodatkiem do komputera. Przez większą część dnia stają się po prostu elementem stanowiska pracy.

Jabra Evolve3 75 są skierowane właśnie do osób z tak wypełnionym kalendarzem. Sprawdzałem je podczas wideokonferencji, rozmów telefonicznych i słuchania muzyki pomiędzy kolejnymi zadaniami. Są lekkie, nie mają mikrofonu na wysięgniku i nie wyglądają jak sprzęt, który po zakończeniu pracy najchętniej schowalibyśmy do szuflady.

Pozostaje więc pytanie: czy słuchawki, które próbują wyglądać jak model do codziennego użytku, nadal dobrze wykonują swoją najważniejszą pracę?

Jabra Evolve3 75 – specyfikacja

Konstrukcjanauszna, składana
Masa180 g
Przetworniki32 mm
Pasmo przenoszenia20 Hz – 20 kHz
Mikrofony6 × MEMS
Redukcja hałasuadaptacyjne ANC, HearThrough
ŁącznośćBluetooth 5.3, USB-C, adapter Jabra Link 390
KodekiAAC, LC3, SBC
Multipointtak
Czas odtwarzania muzykido 110 godzin bez ANC, do 45 godzin z ANC
Czas rozmówdo 22 godzin
ŁadowanieUSB-C oraz bezprzewodowe
AplikacjeJabra Plus, Jabra Direct, Jabra Xpress
Dostępne wersjeUC oraz Microsoft Teams

Lekko, prosto i bez mikrofonu przed ustami

W pudełku poza słuchawkami znajdziemy adapter Jabra Link 390, przewód USB-C oraz płaskie etui transportowe. Adapter występuje w wersji USB-A lub USB-C, dlatego przed zakupem warto dokładnie sprawdzić oznaczenie wybranego modelu. Dostępne są również droższe zestawy z bezprzewodową podkładką ładującą.

Po wyjęciu słuchawek z pudełka najbardziej zaskakuje ich masa. Evolve3 75 ważą zaledwie 180 gramów i na tle wielu modeli bezprzewodowych są naprawdę lekkie. Nie ma tutaj wrażenia trzymania w rękach ciężkiego, luksusowego sprzętu, ale w przypadku słuchawek do pracy uznaję to za zaletę. Po kilku godzinach bardziej doceniam brak dodatkowych gramów niż efektowny kawałek metalu umieszczony wyłącznie dla wyglądu.

Jabra Evolve3 75

Obudowę wykonano głównie z matowego tworzywa, uzupełnionego stalowymi i aluminiowymi elementami. Wszystko zostało prawidłowo spasowane. W testowanym egzemplarzu nic nie trzeszczało, a zawiasy działały bez wyczuwalnych luzów.

Największa zmiana względem klasycznych zestawów biurowych znajduje się jednak tam, gdzie właściwie niczego nie ma. Jabra całkowicie zrezygnowała z mikrofonu na wysięgniku. Dzięki temu Evolve3 75 można założyć w biurze, pociągu czy podczas spaceru i nie wyglądać, jakbyśmy właśnie uciekli ze stanowiska w call center.

Muszle można obrócić i złożyć na płasko. Po umieszczeniu w dołączonym etui słuchawki zajmują niewiele miejsca, więc bez problemu mieszczą się w torbie obok laptopa, ładowarki i pozostałych rzeczy, które zwykle nosimy ze sobą do pracy.

Wygoda, która nie zmieniła moich przyzwyczajeń

Niewielką masę czuć również po założeniu słuchawek. Pałąk nie obciąża głowy, poduszki są miękkie, a pokrywający je materiał nie nagrzewa się tak szybko jak sztuczna skóra. Jak na konstrukcję nauszną Evolve3 75 są wygodne i nie mam tutaj większych powodów do narzekania. Pozostaje jednak kwestia samej budowy. Poduszki opierają się bezpośrednio na małżowinach, zamiast otaczać całe uszy. Trzeba po prostu lubić taki sposób noszenia słuchawek.

Osobiście wolę większe modele wokółuszne, w których małżowina mieści się w całości wewnątrz poduszki. Przy wielogodzinnej pracy takie konstrukcje są dla mnie wygodniejsze, nawet jeśli ważą trochę więcej. Nie chodzi o to, że Evolve3 75 po krótkim czasie zaczynają uwierać. Po prostu przez cały czas czuję, że coś opiera się na moich uszach.

Jeżeli lubicie lekkie słuchawki nauszne, dopasowanie Evolve3 75 prawdopodobnie przypadnie Wam do gustu. Jeżeli natomiast, podobnie jak ja, wybieracie zwykle konstrukcje wokółuszne, niewielka masa może nie wystarczyć, aby zmienić te przyzwyczajenia. W takim przypadku warto przed zakupem spojrzeć również na większy model Evolve3 85.

Rozmówcy słyszeli mnie dobrze, ale nie ma co liczyć na cuda

Za rejestrowanie głosu odpowiada zestaw sześciu mikrofonów MEMS wspieranych przez technologię ClearVoice. Algorytmy mają oddzielać mowę od dźwięków otoczenia i w ten sposób zastąpić mikrofon, który w klasycznych słuchawkach biurowych znajduje się kilka centymetrów od ust. Podczas rozmów moi rozmówcy słyszeli mnie dobrze i w miarę wyraźnie. Nie musiałem powtarzać wypowiedzi, a podczas typowych wideokonferencji jakość była wystarczająca do normalnej pracy.

Jabra Evolve3 75

Pojawiała się jednak powtarzająca się uwaga: słychać, że korzystam z mikrofonów wbudowanych w słuchawki. Głos nie jest tak bezpośredni i naturalny jak przy dobrym mikrofonie znajdującym się bliżej ust. Momentami można również usłyszeć działanie algorytmów, przez co nagranie staje się lekko wygładzone i przetworzone.

Do prowadzenia spotkań na Teamsie, Zoomie czy Google Meet Evolve3 75 sprawdzą się bez większych problemów. Nie ma jednak co oczekiwać cudów. Nie jest to jakość, którą wybrałbym do nagrywania komentarza do filmu czy materiału, w którym brzmienie głosu ma większe znaczenie. Brak wysięgnika nadal uważam za dobrą decyzję, ponieważ słuchawki są dzięki temu znacznie bardziej uniwersalne. Trzeba tylko zaakceptować związany z nią kompromis. Evolve3 75 wyglądają jak zwykłe słuchawki bezprzewodowe, ale w rozmowach nadal brzmią jak zestaw słuchawkowy.

Ile ciszy daje konstrukcja nauszna?

Adaptacyjna redukcja hałasu ogranicza jednostajne odgłosy i pomaga skupić się podczas pracy. Szum wentylacji, pracującego komputera czy dźwięki dobiegające z dalszej części pomieszczenia stają się mniej dokuczliwe. ANC robi więc to, czego oczekiwałem od słuchawek biurowych. Nie tworzy jednak efektu szczelnej bańki. Evolve3 75 opierają się na uszach, przez co nie zapewniają takiej izolacji pasywnej jak większe modele wokółuszne. Elektronika może ograniczyć część hałasu, ale nie zatrzyma wszystkiego, co przedostaje się pomiędzy poduszką a małżowiną.

W bezpośrednim porównaniu z dobrymi słuchawkami konsumenckimi różnica jest wyraźna. Co prawda nie są to konstrukcje kierowane dokładnie do tego samego użytkownika, ale cena Evolve3 75 sprawia, że takiego zestawienia trudno uniknąć. Jeżeli ktoś szuka przede wszystkim możliwie najlepszego ANC, na rynku znajdzie skuteczniejsze rozwiązania.

Do biura, pracy w domu albo podróży pociągiem poziom tłumienia jest wystarczający. Nie nazwałbym go jednak jednym z powodów, dla których warto wybrać właśnie ten model.

Muzyka pomiędzy jednym spotkaniem a drugim

Evolve3 75 zostały stworzone głównie z myślą o rozmowach, ale nie kończą swojej pracy razem z ostatnią wideokonferencją. Można słuchać na nich muzyki, podcastów i oglądać filmy bez poczucia, że korzystamy z produktu ograniczonego wyłącznie do zastosowań biurowych. Brzmienie jest czyste i uporządkowane. Wokale pozostają czytelne, a środek pasma nie ginie pod przesadnie podbitym basem. Niskie tony są obecne i nadają muzyce odpowiednią energię, ale nie dominują nad pozostałą częścią pasma. Osoby szukające mocnego, głębokiego uderzenia mogą czuć tutaj pewien niedosyt.

Takie strojenie dobrze pasuje do charakteru słuchawek. Głosy brzmią wyraźnie zarówno podczas spotkań, jak i słuchania podcastów, ale muzyka nie staje się przez to płaska czy nieprzyjemna. Charakter dźwięku można dodatkowo zmienić za pomocą korektora w aplikacji Jabra Plus. Nie kupowałbym Evolve3 75 wyłącznie do słuchania muzyki. W podobnej cenie znajdziemy modele oferujące ciekawsze brzmienie i skuteczniejsze ANC. Tutaj zaletą jest coś innego: po zakończeniu rozmowy można uruchomić Spotify albo film i dalej korzystać z tych samych słuchawek.

Adapter, który rzeczywiście się przydaje

Słuchawki korzystają z Bluetooth 5.3 i obsługują kodeki AAC, SBC oraz LC3. Można połączyć je bezpośrednio z telefonem lub komputerem, ale w pudełku znajduje się również adapter Jabra Link 390. Na początku można zadać sobie pytanie, po co komu dodatkowy adapter, skoro praktycznie każdy współczesny laptop ma Bluetooth. W zastosowaniach biurowych Link 390 ma jednak sens. Zapewnia stabilne połączenie, upraszcza współpracę z komunikatorami i ogranicza problemy związane z systemową obsługą urządzeń audio. Multipoint pozwala korzystać ze słuchawek jednocześnie z komputerem i telefonem. Można słuchać muzyki z laptopa, a chwilę później odebrać połączenie przychodzące na smartfon bez ręcznego rozłączania oraz ponownego parowania urządzeń.

Jabra Evolve3 75

Do sterowania wykorzystano fizyczne przyciski umieszczone na obu muszlach. Pozwalają regulować głośność, sterować odtwarzaniem, odbierać połączenia i zmieniać tryb redukcji hałasu. Przyciski są dosyć małe, dlatego na początku trzeba nauczyć się ich położenia. Wariant przeznaczony do Microsoft Teams otrzymał dodatkowy przycisk do obsługi aplikacji. Na muszlach znajdują się również diody BusyLight, które podczas rozmowy informują osoby znajdujące się obok, że jesteśmy zajęci. W domowym gabinecie jest to raczej ciekawy dodatek. W otwartym biurze może rzeczywiście ograniczyć liczbę niepotrzebnych przerw.

Dwie aplikacje do jednych słuchawek

Na telefonie ustawieniami Evolve3 75 zarządza aplikacja Jabra Plus. Na komputerze służy do tego Jabra Direct. Możemy w nich zmienić działanie ANC i trybu HearThrough, ustawić poziom Sidetone, zarządzać połączeniami oraz zainstalować nowe oprogramowanie słuchawek. Sidetone pozwala słyszeć własny głos podczas rozmowy. Przy włączonym ANC ma to spore znaczenie, ponieważ bez tej funkcji łatwo zacząć mówić znacznie głośniej, niż jest to konieczne.

W aplikacji mobilnej znajduje się również korektor dźwięku. I tutaj pojawia się mały zgrzyt – nie wszystkie ustawienia są dostępne w identycznej formie na komputerze. W przypadku słuchawek zaprojektowanych głównie do współpracy z laptopem konieczność sięgania po telefon, żeby zmienić brzmienie, jest trochę nielogiczna.

Obydwie aplikacje są czytelne i nie wymagają długiego przeklikiwania się przez kolejne ekrany. Do podstawowego korzystania ze słuchawek nie są potrzebne, ale Jabra Direct warto zainstalować przynajmniej ze względu na aktualizacje oprogramowania.

Bateria? To najmniejszy problem

W słuchawkach do pracy bateria powinna po prostu wytrzymać dzień pełen spotkań i nie przypominać o sobie w najmniej odpowiednim momencie. Evolve3 75 zostawiają tutaj bardzo duży zapas. Jabra deklaruje do 110 godzin słuchania muzyki z wyłączonym ANC oraz do 45 godzin po jego uruchomieniu. Podczas rozmów czas działania ma wynosić maksymalnie 22 godziny lub około 18 godzin przy jednocześnie włączonym ANC i diodach BusyLight.

Nie ma większego znaczenia, czy w codziennym użytkowaniu uda się osiągnąć dokładnie takie wyniki. Nawet po odjęciu części godzin nadal nie są to słuchawki, które trzeba podłączać do ładowarki każdego wieczoru. Przy kilku spotkaniach dziennie i słuchaniu muzyki pomiędzy nimi energii powinno wystarczyć na wiele dni pracy. Jeżeli przed ważnym spotkaniem okaże się, że poziom baterii jest niski, szybkie ładowanie pozwala w kilka minut odzyskać zapas na kolejne godziny. Do dyspozycji mamy także ładowanie bezprzewodowe, choć odpowiednia podkładka znajduje się tylko w wybranych zestawach.

Ciekawie wygląda kwestia samego akumulatora. Jabra sprzedaje go jako osobne akcesorium i udostępnia instrukcję samodzielnej wymiany. Nie znajdziemy tutaj jednak prostej klapki. Trzeba zdjąć poduszkę, odkręcić cztery śruby typu T6 i otworzyć muszlę. Nie jest to rozwiązanie do szybkiego przekładania baterii, ale po kilku latach może pozwolić przedłużyć życie słuchawek bez oddawania ich do serwisu.

Jabra Evolve3 75 – podsumowanie

To, czy zakup Jabra Evolve3 75 ma sens, zależy przede wszystkim od tego, jak wygląda Wasz dzień pracy. Jeżeli kalendarz jest wypełniony spotkaniami, regularnie przełączacie się pomiędzy komputerem a telefonem i pracujecie na zmianę z domu oraz biura, zalety tego modelu szybko stają się widoczne. Adapter Jabra Link, Multipoint, niewielka masa, integracja z komunikatorami i długi czas działania rzeczywiście ułatwiają codzienną pracę.

Mikrofony nie dokonują cudów. Rozmówcy słyszeli mnie dobrze, ale zwracali uwagę, że głos brzmi jak z zestawu słuchawkowego. Do wideokonferencji jest to w zupełności wystarczające. Do nagrywania głosu wybrałbym osobny mikrofon. Podobnie podchodzę do ANC. Działa poprawnie i ogranicza część hałasu, ale przegrywa z dobrymi słuchawkami konsumenckimi. Konstrukcja nauszna ma swoje ograniczenia i nawet najlepszy algorytm nie jest w stanie całkowicie ich usunąć.

Same słuchawki są wygodne, choć osobiście nadal wolę modele wokółuszne. Jeśli lubicie lekkie konstrukcje opierające się na małżowinach, Evolve3 75 mogą dobrze wpisać się w codzienny rytm pracy. Przy cenie wynoszącej około 1400 złotych nie jest to zakup dla osoby, która raz w tygodniu dołącza do krótkiego spotkania na Teamsie. To sprzęt przeznaczony dla użytkowników, dla których rozmowy stanowią dużą część każdego dnia. I właśnie wtedy jego zakup najłatwiej uzasadnić.

Zalety

  • bardzo niska masa,
  • dobra czytelność głosu podczas wideokonferencji,
  • brak mikrofonu na wysięgniku,
  • uniwersalny wygląd,
  • stabilna łączność z adapterem Jabra Link 390,
  • obsługa Bluetooth Multipoint,
  • bardzo długi czas działania,
  • ładowanie przewodowe i bezprzewodowe.

Wady

  • mikrofony nie brzmią całkowicie naturalnie,
  • ANC odstaje od dobrych słuchawek konsumenckich,
  • konstrukcja nauszna nie każdemu będzie odpowiadać,
  • wysoka cena,
  • część ustawień dostępna wyłącznie w aplikacji mobilnej.