Grająca podstawka, czyli Sonos Playbase | Recenzja

Śledząc moje działania na łamach Technologicznie to i owo możecie zauważyć, że przez moje ręce przeszło już wiele rodzaju sprzętu. Były to smartfony, laptopy, tablety i tym podobne… Dziś mam dla Was przyjemność zrecenzowania bardzo ciekawego przedmiotu, czyli Sonos Playbase. Czy ta podstawka grająca podbiła moje serce i dlaczego? O tym dowiecie się z tej recenzji. 

Specyfikacja 

Producent nie podaje nam dokładnej specyfikacji soundbara, jednak na swojej stronie umieścił najważniejsze dla konsumenta informacje: “Dziesięć sterowników głośnika z wbudowanym wzmacniaczem, sześć średnio-, trzy wysoko- i jeden niskotonowy.”,” Cyfrowy wzmacniacz impulsowy.”,” Połączony z telewizorem przez wejście optyczne Playbase odtwarza dźwięk w trybie stereofonicznym i DOLBY DIGITAL.”,” Regulacja tonów niskich, wysokich oraz głośności pozwala na dostosowanie dźwięku do preferencji.” 

Z bardziej cyferkowych danych możemy znaleźć wymiary urządzenia, które prezentują się następująco: 58 × 720 × 380 mm i jego waga wynosi 8,6 kg. 

Budowa i wykonanie 

Sonos Playbase jest dość dużym soundbarem. Umieszczając go, musicie wziąć pod uwagę to, że nie jest to standardowy “pasek grający”, a właśnie podstawka. Do testów został mi wysłany kolor biały, który oczywiście jest minimalistyczny, ale przez to bardzo szybko łapie zabrudzenia. Obstawiam, że w przypadku czarnej wersji kolorystycznej bardziej widoczny byłby zbierający się kurz. Jednak jest to najmniejszy problem, gdyż zapewne każdy z Was dość często sprząta pokój.  

Co do samego wykonania nie mogę się przyczepić. Wszystkie elementy zostały dobrze spasowane. Nic tutaj nie odstaje, czego oczywiście można było spodziewać się po cenie tego urządzenia.  

Na przodzie znajdziemy maskownicę, za którą znajdują się głośniki. Przez jej środek przechodzi czarny pasek, gdzie swoje miejsce znalazło logo producenta. Od góry znajdziemy trzy dotykowe przyciski, o których więcej powiem w dalszej części recenzji. Samo urządzenie nie posiada sporej ilości przycisków, gdyż oprócz tych wcześniej wspomnianych znajdziemy jeden, który znajduję się na lewej stronie. Posłuży on nam do procesu konfiguracji. Na tyle, we wnęce znajdziemy trzy złącza: Ethernet, optyczne i standardowo zasilające.  

Jest to dosłownie wszystko, jeżeli chodzi o budowę tego soundbara. Tak jak już wspomniałem, nie mogę się przyczepić do jego wykonania, gdyż cena urządzenia byłaby do tego nieadekwatna. 

Działanie 

Czas na właściwą część recenzji, jaką jest działanie. Zacznijmy od samego procesu parowania. Przebiega on bardzo sprawnie, całość konfigurujemy przy pomocy naszego smartfona i dedykowanej aplikacji. Mamy tutaj dwie możliwości połączenia się z Internetem – przewodowo lub bezprzewodowo (ja wybrałem tę drugą opcję).  

Do naszej dyspozycji mamy najpopularniejsze rozwiązania streamingu muzyki tj. SpotifyDeezer itp. Jednak nie tylko do tego służy soundbarSonos Playbase możemy podłączyć do telewizora poprzez kabel optyczny. Dzięki temu raz, że przekazywany dźwięk będzie naprawdę bardzo dobrej jakości, a dwa nie martwimy się o jakieś zakłócenia czy opóźnienia względem odtwarzanego obrazu.  

Obsługa Playbase’a 

Obsługa tego sprzętu jest dziecinnie prosta, po prostej konfiguracji soundbar automatycznie odkryje, czy telewizor jest włączony i zmieni źródło odtwarzanego dźwięku. Głośnością możemy sterować bezpośrednio przez dotykowe przyciski, które znajdują się na jego górze. Oprócz tego zostaje nam aplikacja, a jeszcze lepszym rozwiązaniem jest sparowanie pilota od TV. Dzięki temu zapominamy o dodatkowych ruchach.  

Odnośnie wcześniej wspomnianych przycisków jest ich trzy. Ich działanie najlepiej będzie przedstawić za pomocą grafiki.  

Przesunięcie od lewej do prawe strony odtwarza następną piosenkę.* 

Przesunięcie od prawej do lewej odtwarza poprzednią piosenkę.* 

*działa tylko, gdy pozwala na do dana aplikacja 

Jakość dźwięku 

Najważniejszym aspektem w takim typie urządzeń jest jakość reprodukowanego dźwięku. Tutaj jest naprawdę fantastycznie, ale nie obędzie się bez ale…  

Sam dźwięk jest naprawdę świetny. Niskie, jak i wysokie tony są bardzo dobrze słyszalne. W aplikacji mamy możliwość ich sterowania, co uważam za bardzo przydatne. Wydobywający się dźwięk posiada dobrą głębie przy każdym możliwym utworze, czy po prostu dźwięku.  

Również nie mam zastrzeżeń do głośności Sonos Playbase. Jest ona wystarczająca, aby urządzić parapetówkę lub poczuć się jak w kinie. Jednak… gdy będzie korzystać z maksymalnej dostępnej głośności, pojawia się problem z zacieraniem się granic różnorodności wysokości dźwięków. Bas robi się lekko płaski, co może być nieprzyjemne, dlatego zalecam korzystać z tak około 80% dostępnej głośności. Będzie to bardzo głośny dźwięk, a przy tym mamy pozostawioną dobrą jakość dźwięku.  

Podsumowanie 

Reasumując cały test. Jestem bardzo pozytywnie nastwiony do tego urządzenia. Sonos Playbase to bardzo dobrze grający soundbar z dużą ilością udogodnień. Warto dodać na sam koniec, że mamy tutaj możliwość współpracy z Asystentem Google, ale nie działa to w naszym państwie. Uzyskałem jednak informację, że odpowiednie osoby już nad tym pracują, więc w przyszłości taka opcja pojawi się i u nas. Czy mogę polecić ten model? Oczywiście! Miejsce tylko na uwadze, że nie jest to najtańsze urządzenie. Jak zwykle jego cenę możecie sprawdzić za pomocą przycisku poniżej 

Może ktoś z Was posiada jakiś inny sprzęt tego producenta i chce się pochwalić, jak mu się sprawdza? Jeżeli tak, to zapraszam do komentowania tej recenzji. 

W dodatku, jeżeli mamcie dodatkowe pytania lub dokładny sprzęt tego producenta, który powinienem przetestować, to zapraszam do kontaktu poprzez maila. 

 

Zalety
Wykonanie
Jakość dźwięku
Funkcjonalność
Wady
Cena
Maksymalna głośność potrafi zniekształcić dźwięk
8
Wynik
Prowadzenie bloga, nagrywanie materiałów traktuje jako pasja. Od dziecka ciekawią mnie technologię, jakie nas otaczają (tj. komputery, telefony itp.). W wolnym czasie uwielbiam słuchać muzyki, oglądać filmy i seriale.
Scroll to top