Honor 10 Lite | Recenzja

Ostatnio miałem przyjemność testować tańszą wersję flagowca z 2018 roku, czyli Honora 10. Wersja Lite, której używałem bardzo mnie zaskoczyła zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Ten telefon według mnie ma jednak więcej zalet niż wad o których Wam zaraz opowiem.

Specyfikacja

  • 6,2-calowy ekran IPS o rozdzielczości 2340 x 1080 pikseli,
  • ośmiordzeniowy procesor Kirin 710 (4 rdzenie, 2,2 GHz, Cortex A73 + 4 rdzenie, 1,7 GHz Cortex A53) z Mali-G51 MP4,
  • 3 GB RAM,
  • Android 9 Pie z EMUI 9.0.1,
  • 64 GB pamięci wewnętrznej,
  • aparat 13 Mpx f/1.8 + 2 Mpx f/2.4,
  • kamerka 24 Mpx – przód,
  • 4G (LTE), WiFi, Bluetooth, NFC, dual SIM, GPS,
  • akumulator o pojemności 3400 mAh,
  • dodatkowe informacje: akcelerometr, żyroskop, magnetometr, czujnik światła, czujnik zbliżenia, rozpoznawanie twarzy.

Wykonanie

Honor 10 Lite jest wykonany z dobrej jakości tworzywa sztucznego, co z pewnością mogę zaliczyć na plus. Przy jego użytkowaniu można odnieść wrażenie, że telefon jest stworzony ze szkła, ze względu na odbijanie się w nim światła, czy tendencje do palcowania się. Urzekł mnie jego wygląd zewnętrzny, a szczególnie to, że jest dopracowany w najmniejszym szczególe. Zanim jednak przejdę do omówienia parametrów Honora 10 Lite, zajmijmy się zagospodarowaniem poszczególnych krawędzi. Standardowo na froncie znajdziemy 6,2-calowy wyświetlacz, przednią kamerkę, głośnik oraz małą, ale skuteczną diodę powiadomień. Na tyle swoje miejsce znalazł podwójny moduł aparatu i skaner linii papilarnych. Wszystkie fizyczne przyciski dostępne są na prawej krawędzi telefonu, więc jego przeciwna strona została pusta. U góry znajdziemy slot na karty SIM oraz dodatkowy mikrofon. Wielkim plusem jest to, że wszystkie przewody ciągniemy dołem, czyli port słuchawkowy i microUSB znalazły tam swoje miejsce. Dodatkowo znajdziemy tam maskownicę, za którą znajdziemy głośnik do multimediów.

Wyświetlacz

Ekran, który zajmuje 83% frontu urządzenia, zaskakuje przejrzystością i pięknymi żywymi kolorami. Poziom jasności, jednak pozostawia wiele do życzenia. Wiele razy po zmniejszeniu lub zwiększeniu jasności, pozostawała ona na tym samym poziomie. Jak zazwyczaj nie jestem fanem notch’ów (w tym przypadku łezki), tak tutaj byłem z niego bardzo zadowolony. Znajdował się w nim tylko aparat, ale nie zasłaniał on paska powiadomień, ani nie utrudniał korzystania z niego. Dioda powiadomień została umieszczona pod ekranem, co mnie bardzo zdziwiło i z uwagi na to, że nie jestem do tego przyzwyczajony większości powiadomień nie zdołałem zauważyć.

Jestem fanem dużej ilości informacji na ekranie, więc od razu zmniejszyłem rozmiar tekstu do minimalnej wielkości. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, gdyż telefon wydawał się dzięki temu jeszcze większy.

data-full-width-responsive="true"

Dźwięk

Honor 10 Lite jest wyposażony w jeden głośnik, który jest na dosyć wysokim poziomie. Dźwięk był głośny i wyraźny, jedynie na maksymalnej głośności czasem trzeszczał. Wszystko było dobrze słyszalne, nawet przy najcichszym poziomie głośności. Przy podłączeniu słuchawek dźwięk był dużo cichszy i mniej wyraźny. Jakość dźwięku podczas rozmowy zadowoliłaby  nawet najbardziej wymagającego klienta.

Oprogramowanie

Honor 10 Lite wita nas Androidem 9.0 Pie razem z nakładką EMUI. Podchodziłem do niej dość sceptycznie, bo często się zdarzało, że psuła ona wygląd. Do działania tego telefony nie mogę się przyczepić. Podczas trwania testu model ten nie złapał większej zadyszki, jednak zdarzało się, że niekiedy zmuszony chwilę poczekać na uruchomienie się niektórych aplikacji. Trzy gigabajty pamięci operacyjnej niestety, ale zapełniały się naprawdę szybko. Często powracając do poprzednich aplikacji uruchamiały się one ponownie.

Telefon rzadko zacinał się podczas grania w gry, jednak kiedy mu się to zdarzało to na dłuższy okres czasu. Muszę powiedzieć, że zdecydowanie Honor 10 Lite jest jest dobrą, przenośnią konsolą do gier.

Aparat

Kamera z tyłu to taki „zwyklak”. Trzynaście megapikseli było w stanie zrobić ładne zdjęcia, ale nie powodowały efektu „wow”, kiedy później je przeglądałem. Jeżeli chcemy pojechać pozwiedzać, a później zorganizować rodzinne spotkanie i pochwalić się gdzie byliśmy robiąc cudowną prezentację na telewizorze, to ten aparat będzie idealny.

Robienie sobie typowych „selfiaków” było przyjemnością. Dwadzieścia cztery megapiksele ukazują każdy zakamarek naszej twarzy z perfekcyjną jakością (czasami nawet widziałem więcej niż w lustrze). Efekt rozmycia tła działał bardzo nienaturalnie jak dla mnie, tak jakby był zrobiony na siłę i niedokładnie. Kolejnym minusem tego aparatu jest to, że wystaje nieco ponad obudowę i to może psuć jego wygląd.

Przykładowe zdjęcia wykonane Honor 10 Lite

Bateria

Bateria ma pojemność 3400 mAh. Przekłada to się na od czterech do sześciu godzin intensywnego użytkowania wymagających aplikacji takich jak: Snapchat, Instagram czy YouTube. Konieczne jednak było ładowanie telefonu każdego wieczoru. Czas ładowania baterii jest dosyć standardowy, ponieważ wynosi od półtorej do dwóch godzin. Często podłączałem telefon na około kwadrans i „dostawałem” dodatkowe dwadzieścia procent. Pewnego dnia obliczyłem ile bateria będzie trzymać przy typowym użytkowaniu u osoby w okolicach sześćdziesiątki, która komórki używa jedynie do rozmów telefonicznych. W ciągu jednego dnia od 10:30 do 10:30 dnia następnego przy odebraniu czterech połączeń średnio po 20 minut, wskaźnik naładowania baterii zmieniłby się ze 100% do 86%. Daje nam to około tygodnia użytkowania po jednym ładowaniu, co jest bardzo dobrym wynikiem.

Czytnik linii papilarnych

W tej kwestii nie mam żadnych zastrzeżeń. Czytnik działa tak szybko, jak bolid Formuły 1 mknie po torze. Inni producenci powinni się na nim wzorować podczas projektowania tej części telefonu. Czytnik był bardzo dokładny i korzystanie z niego to było chyba największą przyjemnością podczas użytkowania tego telefonu. Ja sam posiadając Xiaomi Redmi Note 5 z dość średnim czytnikiem linii papilarnych, byłem zadowolony z tego, co się działo tutaj przy okazji testów Honora 10 Lite.

data-full-width-responsive="true"
Podsumowanie
Jeżeli miałbym podsumować całe to urządzenie, to z pewnością zdanie byłoby podzielone. Po części jest to smartfon, który może się podobać i dla osób, które są mało wymagający będzie on dobrym zakupem. Niestety, jeżeli ktoś chcę, aby ten telefon wystarczył mu na dłużej musi wiedzieć, że może on nie sprawdzić się na dłuższą metę. W dodatku z ostatnich informacji wiemy, że nie mamy co liczyć na jego aktualizację, czy na nowe poprawki zabezpieczeń.
Zalety
Dopracowane wykonanie
Wyświetlacz
Skaner linii papilarnych
Aparat
Wejście słuchawkowe
NFC
Wady
Częsty brak płynności działania
Wystający aparat
7.7
Wynik
Czytaj więcej
TP-LINK RE365
TP-Link RE365 | Recenzja