Powerbank i ładowarka indukcyjna od Green Cell | Recenzja

Jeżeli kojarzycie lub nie firma Green Cell specjalizuje się ona w różnego typu przedmiotach związanych z dostarczaniem energii do naszych urządzeń. Dziś dzięki niej mam dla Was okazję zrecenzować dwie przydatne rzeczy, a są nimi powerbank oraz ładowarka indukcyjna. Dodam tylko, że jest to mój pierwszy tego typu test, więc jeżeli Wam w nim czegoś zabraknie, to piszcie śmiało, abym mógł o tym powiedzieć kolejnym razem.

Powerbank PB114

Budowa i wykonanie

Do wykonania tego powerbanka został użyty dobrej jakości plastik. Niestety, ale przód i tył posiadają matowe wykończenie tego materiału, dlatego jest on podatny na szybsze palcowanie się, które psuje jego wygląd, a w dodatku jest on podatniejszy na rysowanie się, co bardzo dobrze widać w przypadku mojego egzemplarza. Jego rozmiary to 144 x 75 x 36.5 mm, zaś waga wynosi 570 gram. Sprawia to, że nie jest on duży, lecz za to swoje waży, dlatego przenoszenie go w kieszeni z pewnością nie należy do wygodnych.

Jeżeli chodzi o zagospodarowanie poszczególnych krawędzi, prezentuje się ono następująco. Przód urządzenia to tylko diody LED do sygnalizowania poziomu naładowania naszego powerbank, niestety, ale według mnie są one za małe, a co za tym idzie, ich działanie jest bardzo słabe. Pod nimi znajduje się logo producenta. Wszystkie dostępne porty znajdują się u góry, a są nimi: dwa USB-A, które są portami wyjścia, zaś USB-C oraz Micro-USB posłużą nam do ładowania naszej zapasowej baterii. Po prawej stornie znajdziemy dobrze spasowany przycisk, który posłuży nam do włączenia/wyłączenia powerbanka.

Działanie

Green Cell wyposażył ten model w ogniwo o pojemności 30 000 mAh. Muszę Wam się przyznać, że odkąd go posiadam, nie zdarzyło mi się go ponownie ładować. W chwili obecnej jego poziom naładowania wynosi 3 z 4 kropek, co może oznaczać, że posiada jeszcze około 75% swojej pojemności. Uważam, że 30 000 mAh jest w stanie spokojnie wystarczyć mam na dość długi okres czasu i podładuje nie tylko jedno urządzenie. Przechodząc do dostępnych portów, mamy tutaj dwa USB-A jeden z nich obsługuje Quick Charge 3.0 i jest on w stanie ładować nasz telefon z 3.6-6.5V/3A, 6.5-9V/2A, 9-12V/1.5A. Drugi z nich obsługuje maksymalnie 5V/2.1A i dedykowany jest do urządzeń z nadgryzionym jabłkiem, jednak nie ma przeciwwskazań, abyście z niego korzystali w przypadku innych sprzętów.

Przejdźmy teraz do jednej z ważniejszych kwestii, a mianowicie prędkości ładowania. Proces ten testowałem na trzech urządzeniach: Samsung Galaxy S7, Motorola Moto G7 Power oraz G7 Play. Wszystkie te telefony wyposażone są w funkcję szybkiego ładowania. Każde z nich poprawnie uruchomiło tę opcję poprzez podpięcie się do portu obsługującego QC 3.0. Czas ładowania to około godziny dwadzieścia przy pomocy QC oraz 1,5h w przy przypadku słabszego portu. Według mnie są to bardzo dobre wyniki i muszę pochwalić Green Cell, ponieważ zasłużyli sobie na to. Warto jeszcze dodać, że producent wyposażył ten powerbank w zabezpieczenie przed przegrzaniem, przeładowaniem i głębokim rozładowaniem.

data-full-width-responsive="true"

Ładowarka indukcyjna QI24

Budowa i wykonanie

Kolejnym przedmiotem dostarczonym przez Green Cell do testów jest ładowarka bezprzewodowa. Jest ona wykonana z dobrej jakości plastiku. Jej góra posiada antypoślizgowe gumki, aby nasz telefon nie przemieszczał się podczas procesu ładowania. Jej budowa jest bardzo prosta. Od frontu dioda LED sygnalizująca pracę ładowarki, z tyłu stare złącze Micro-USB. Od spodu znajdziemy cztery gumki antypoślizgowe oraz kilka informacji o tym produkcie. Rozmiary tej ładowarki to 90 x 90 x 7 mm, a jej waga to 73 gramy. Ogólnie rzecz ujmując, jakość wykonania jest dobra i nie ma do czego się przyczepić.

Działanie

O działaniu tej ładowarki nie ma co się rozpisywać, ponieważ jest to bardzo proste urządzenie. Telefon obsługujący ładowanie bezprzewodowe kładziemy na górze urządzenia, a sam proces ładowania się rozpoczyna. Warto jednak sprawdzić, czy on wystartował, gdyż należy wycelować odpowiednio telefonem w cewkę. Niestety, ale model ten nie należy do jednych z szybszych. Jest on w stanie ładować nasz telefon z 5V/1A z maksymalnie 5W. Próba użycia mocniejszej kostki spowoduje brak aktywności tej ładowarki. Czas, jaki należy poświęcić na podładowanie naszego smartfona, jest dość spory, bo wynosi on ponad 3 godziny (w przypadku Samsunga Galaxy S7). Jednak z tego złego jest jeden plus – nie narazicie telefonu na szybkie nagrzanie poprzez proces szybkiego indukcyjnego ładowania.

Podsumowanie

Czas, aby podsumować cały ten test. Z pewnością recenzowany powerbank należy do jednych z lepszych, jednak wziąłbym pod uwagę diody LED, które należałoby poprawić w przyszłości. Ładowarka indukcyjna może nie jest demonem prędkości, lecz uważam ją za fajny dodatek i jeżeli ktoś chcę sprawdzić, jak sprawdza się takie rozwiązanie, z pewnością mogę ją polecić, choć nie ukrywam, że za tą kwotę można dorwać inną lepszą ?. Oczywiście ceny tych produktów możecie sprawdzić za pomocą tych linków -> powerbank, ładowarka indukcyjna.

Może posiadacie jakiś produkt od tego producenta albo chcecie, abym jakiś konkrety przetestował? Jeżeli tak, to zapraszam Was do komentowania tej recenzji.

data-full-width-responsive="true"
Czytaj więcej
Oto Motorola G 5G Plus!