Powerbank – urządzenie, które pewnie nie raz uratowało Ci życie, czyż nie? Bo mi na pewno. Dzięki niemu nie straszny mi dłuższy wyjazd bez dostępu do gniazdka i ładowarki. Na rynku znajdziemy wiele rozwiązań, lecz nie wszystkie warte są naszego zainteresowania. Wcześniej mogliście już przeczytać recenzję jednego z nich. Dziś mam dla Was kolejny model od firmy ADATA. Zgrabny, ładny, ale czy coś więcej? Przed Wami ADATA P10000.

Budowa i wykonanie

Cała konstrukcja została wykonana z bardzo dobrej jakości plastiku, na który został nałożony efekt mozaiki.  Do moich testów został dostarczony czarny wariant kolorystyczny, ale w portfolio producenta znajdziemy jeszcze 5 innych wariantów. Tak jak wspomniałem, całość urządzenia posiada wzorek mozaiki, która prezentuje się bardzo ładnie. Niestety, ale w podczas moich testów na światło dzienne wyszedł jeden minus zastosowanego wzornictwa. Podczas transportowania powerbanka może złapać on lekkie zarysowania, co przekłada się na pogorszenie efektu wizualnego sprzętu.

ADATA P10000

Na przodzie konstrukcji znajdziemy tylko i wyłącznie logo producenta. Od dołu do naszej dyspozycji mamy dwa porty USB, zaś u góry znalazły się wszystkie informacje o tej baterii. Na jednej z krawędzi znajdziemy port microUSB do ładowania naszego akumulatora, a obok niego wskaźnik jego naładowani. Gabarytowo nie zajmuje on dużo miejsca, gdyż jego wymiary to 137x61x22 mm, a jego waga to 290 g. Jest to stosunkowo mały powerbank, dlatego nie zajmie, ani nie obciąży on naszego bagażu.

Działanie

ADATA P10000 jak sama nazwa wskazuje mamy tutaj akumulator o pojemności 10 000 mAh. Według danych podanych przez producenta jesteśmy nim w stanie czterokrotnie naładować nasz smartfon i raz tablet. Oczywiście nie sugerowałbym patrzenia na nich, gdyż zazwyczaj są one nieco zawyżone. Z zabezpieczeń, jakie producent tutaj zaimplementował znajdziemy ochronę przed przegrzaniem, przeładowaniem, rozładowaniem, nadmiernym natężeniem/napięciem prądu i przed zwarciem.

Jednak… trudno nie zgodzić się z podanymi wartościami. Pamiętajcie, że należy też nałożyć poprawkę na to, z jakiego urządzenia korzystacie i jaką pojemność baterii ono posiada. Testowane przeze mnie smartfony miały zazwyczaj coś ponad 3000 mAh, więc byłem je w stanie naładować 3 razy do pełna. Czy jest to wystarczająca ilość? Wydaje mi się, że tak. Podczas jednodniowej podróży ten powerbank zapewni nam źródło prądu i podtrzyma nasz sprzęt do powrotu do domu.

Do naszej dyspozycji mamy tutaj dwa porty, z czego jeden z nich posiada większy prąd ładowania (2.1A), co przekłada się na szybszy czas naładowania, a zazwyczaj z takim prądem dostarczone ładowarki naładują nasze urządzenia.

Podsumowanie

ADATA P10000 to bardzo dobry powerbank, którego mogę go Wam polecić. Jego cena nie jest wygórowana, więc nie zapłacicie za niego dużej kwoty, a z pewnością przyda się on Wam na jakieś mniejsze, bądź większe podróże. Oczywiście jego cenę możecie sprawdzić za pomocą tego linku -> cena.

Może ktoś z Was posiada ten model i chciałby podzielić się swoimi wrażeniami, jeżeli tak, to zapraszam do komentowania tej recenzji. Natomiast, gdyby pojawiły się jakieś pytania odnośnie tego sprzętu, jestem do Waszej dyspozycji.

Author

Prowadzenie bloga, nagrywanie materiałów traktuje jako pasja. Od dziecka ciekawią mnie technologię, jakie nas otaczają (tj. komputery, telefony itp.). W wolnym czasie uwielbiam słuchać muzyki, oglądać filmy i seriale.