Śledząc moje działania w sieci, możecie zauważyć, że do tej pory jedyną firmą, która udostępniała mi sprzęty z kategorii audio, była to firma JBL. Od jakiegoś czasu do firm, z którymi współpracuje, dołączyła firma Bose, której głośnik jest dzisiejszym bohaterem recenzji. Czy Bose SoundLink Color II przypadł mi do gustu, a co najważniejsze, czy warto zastanowić się nad jego zakupem? Dziś się o tym przekonacie.

Specyfikacja

Niestety, ale nie mogłem znaleźć dokładnej specyfikacji tego urządzenia, dlatego zamieszczam tylko te, które pojawiają się najczęściej.

  • Wymiary: 13,3 cm × 12,7 cm × 5,7 cm
  • Waga: 0,54 kg
  • Wejścia/wyjścia: wejście AUX 3,5 mm, port micro-USB typu B
  • Łączność: Bluetooth 4.2, NFC
  • Dodatkowe informacje: zasięg komunikacji bezprzewodowej do 9 m, czas pracy akumulatora do 8 godz.

Budowa i wykonanie

Bose SoundLink Color II został wykonany z bardzo dobrej jakości silikonu, który bardzo dobrze udaje gumę. Samo urządzenie nie jest duże, ale za to nie należy do najlżejszych. Mimo to uważam, że budowę tego głośnika można zaliczyć na plus. Na rynku dostępne są cztery wersje kolorystyczne: czarny, biały, niebieski oraz czerwony, dlatego w łatwy sposób będziemy mogli dobrać odpowiedni kolor do swoich predyspozycji.

Na foncie znajdziemy wielką maskownicę, za którą kryją się dwa głośniki stereo i logo producenta. Wszystkie przewody ciągniemy po lewej stronie, a więc tam znalazły się wszystkie porty. Na tyle znajdziemy mniejszą maskownicę, która zakrywa pasywny głośnik, a pod nim wycięte logo Bose. Do obsługi tego głośnika posłużą nam sześć przycisków, które swoje miejsce znalazły u góry urządzenia. I tak od lewej strony znajdziemy włącznik/wyłącznik urządzenia, przycisk do włączenia funkcji parowania głośnika z nowym urządzeniem, przełącznik na tryb wejścia AUX. Następne trzy odpowiedzialne są za przełączanie utworów. Warto wspomnień, że na środku znajdziemy tag NFC, za pomocą którego w łatwy sposób połączymy się z Bose SoundLink Color II. Oprócz tego pod przyciskami znalazł się mikrofon do rozmów telefonicznych i komunikacji np. z asystentem Googla. I na końcu należy odnotować, że model ten posiada certyfikat IP X4, dzięki któremu jest on odporny na wilgoć, ale pamiętajcie, żeby go nie moczy, ani zanurzać w wodzie. Podsumowując tę część recenzji, muszę przyznać, że model ten zyskuje ode mnie ogromny plus za budowę i wykonanie. Dodam tylko, że podczas trwania testu nie powstały żadne rysy, czy inne odpryski farby.

 

Obsługa

Obsługa tego głośnika jest bardzo prosta. Wystarczy go uruchomić, a na stracie zostaniemy poinformowani o stanie poziomu baterii oraz z jakim urządzeniem jesteśmy obecnie połączeni. Jednak, gdy nie połączymy się z żadnym, Bose SoundLink Color II automatycznie przełączy się w tryb łączenia się z nowym urządzeniem. Oprócz tego do naszej dyspozycji dostajemy oprogramowanie Bose Connect, dzięki której będziemy mogli decydować o automatycznym łączeniu się danego urządzenia. W dodatku istnieje również opcja zmiany nazwy głośnika. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest Tryb Party, za pomocą którego połączymy ze sobą kilka głośników tego samego producenta. Bardzo zdziwiłem się, gdy pojawiła mnie się informacja o aktualizacji oprogramowania tego modelu. Nie myślałem, że dojdzie do czasów, kiedy to nawet głośniki trzeba będzie aktualizować. Miłym dodatkiem jest fakt, że wszystkie komendy wypowiadane są po polsku, więc każdy zrozumie, co głośnik chce nam przekazać.

Brzmienie i działanie

Czas przejść do najważniejszego punktu jest recenzji. Zacznę od jakości reprodukowanego dźwięku. Muszę przyznać, że jest on naprawdę bardzo dobry. Chcąc Wam zademonstrować jego działanie, umieściłem blisko niego mikrofon, aby zebrał on puszczany dźwięk. Pamiętajcie jednak, że nie jest to taka sama jakość, jaką jesteśmy w stanie usłyszeć na żywo. Nagrałem trzy utwory, z czego każdy z nich na innym poziomie głośności: 10%, 50% i 100%. Moja opinia na temat dźwięku jest następująca: jest on fantastyczny. Jesteśmy w stanie usłyszeć niskie, jak i wysokie tony. Na maksymalnym poziomie głośności nie słychać przesterów, a jakość dźwięku się nie zmienia. Tak jak już wcześniej wspomniałem,  na froncie znajdziemy dwa głośniki stereo, jednak trudno to usłyszeć, gdyż są one za blisko siebie. W dodatku na tyle znajdziemy membranę pasywną, która odpowiada za odtwarzanie basu. Zapraszam Was teraz do odsłuchania nagranych próbek dźwięku. Każda z nich zostanie odpowiednio oznaczona.

Uwaga: Każdy sampel został nagrany przy pomocy mikrofonu Samson Go Mic i nie został poddany żadnej obróbce, dlatego mogą występować szumy oraz inne dźwięki.

1. Duncan Laurence – Arcade


2. Mikolas Josef – Lie to Me



3. Favulous – No Diggity



W specyfikacji z pewnością zwróciliście uwagę, na fakt, że Bose SoundLink Color II posiada wejście AUX. Według mnie zasługuje to na pochwałę. Gdy nie chcemy szybciej tracić baterii w swoim smartfonie używając Bluetooth możemy połączyć się przewodowo, dzięki czemu nasz telefon szybko nie padnie.

Kolejnym ważnym aspektem podczas korzystania z takiego głośnika jest wytrzymałość na jednym ładowaniu.  Według producenta po pełnym naładowaniu baterii Bose SoundLink Color II powinien wytrzymać do 8 godzin. Podczas moich testów maksymalnie głośnik ten wytrzymał od 6-7 godzin na jednym ładowaniu. Uważam, że jest to dobry wynik, ponieważ wystarczy to z pewnością na jedną, dłuższą imprezę ?. Czas ładowania akumulatora do pełna będzie trwało do 3 godzin, i jest to akceptowalny czas, jeżeli głośnik ma nam grać do tych kilkunastu godzin.

Podsumowanie
Bose SoundLink Color II jest świetnym głośnikiem. Jego jakość dźwięku jest (tak jak wspomniałem) fantastyczna. Czas pracy również jest wystarczający, a odporność na zachlapanie nieraz uratuje go przed zniszczeniem. Zastosowanie silikonu jest bardzo dobrym zabiegiem, gdyż będzie on odporny zniszczenia.
Zalety
Zastosowane materiały
NFC
Jakość reprodukowanego dźwięku
Prosta obsługa
Wady
9.2
Wynik
Author

Prowadzenie bloga, nagrywanie materiałów traktuje jako pasja. Od dziecka ciekawią mnie technologię, jakie nas otaczają (tj. komputery, telefony itp.). W wolnym czasie uwielbiam słuchać muzyki, oglądać filmy i seriale.